„Skarga” – krwawa historia dziejów, czyli sacrum i profanum – recenzja książki

UDOSTĘPNIJ

Gdy twórcy polskiego kryminału sięgają po motywy historyczne i moralne rozliczenia, pojawia się ryzyko, że książka będzie zrealizowana według automatycznych schematów, albo że w całości wyczuwalny będzie niepotrzebny patos. Jan B. Bełkowski w swojej najnowszej powieści „Skarga” udowadnia jednak, że opracowanie historii można zrobić z klasą, wyczuciem gatunku i stylu. Książka, która niedawno trafiła w ręce czytelników, koncentruje się na nieoczywistym pojęciu sprawiedliwości, mrocznych kartach historii i uniwersalnym przekazie dochodzenia do prawdy. „Skarga” ukazała się nakładem wydawnictwa PASCAL.

Świątynny sekret i krwawe żniwa w Posawie

Akcja powieści osadzona jest w dolnośląskiej Posawie – spokojnej z pozoru prowincji, którą od roku terroryzuje bezwzględny morderca. Świątynia staje się miejscem makabrycznego odkrycia: kościelny natrafia tam na zwłoki księdza. To już szósta ofiara zbrodniarza, który wyraźnie bierze na celownik lokalne elity. Wcześniej zginęli już wpływowy deweloper, rektor uczelni oraz wysoko postawiony polityk.

Tym, co nadaje śledztwu unikalnego charakteru, jest podpis sprawcy. Przy każdym ciele morderca zostawia fragment Kazań sejmowych Piotra Skargi – XVI-wiecznego kaznodziei, który bezkompromisowo piętnował grzech, chciwość i moralny upadek rządzących. Zabójca staje się tu swego rodzaju moralnym sędzią, a jego ofiary to ludzie, których sumienia dalekie były od czystości…

Miejscowa policja, wikłająca się w lokalne zależności i niepotrafiąca poradzić sobie z presją, szybko traci kontrolę nad sytuacją. W tej sytuacji do akcji wkraczają śledczy z Komendy Głównej: komisarz Jakub Laskowski oraz podkomisarz Aleksandra Bereszyn.

Duet bohaterów wnosi do fabuły potrzebną dynamikę i trzeźwe spojrzenie. Szybko odkrywają oni to, czego obawiali się lokalni możnowładcy – ofiary nie były przypadkowe. Każda z nich skrywała mroczne tajemnice, a tropy prowadzą prosto do wydarzeń z przeszłości, o których mieszkańcy Posawy najchętniej by zapomnieli. Bełkowski dozuje napięcie w bardzo umiejętny sposób, nie spiesząc się z odkrywaniem wszystkich kart i pozwalając czytelnikowi na samodzielne tropienie sprawcy…

„Skarga” Jana B. Bełkowskiego to doskonale napisany, angażujący kryminał z fenomenalnym pomysłem – nieoczywistym punktem wyjściowym, który z powodzeniem łączy zagadkę detektywistyczną z wyrazistym tłem obyczajowym. Sugestywnie rozpisana, naprawdę angażująca opowieść, której twórca prowokuje do zadawania pytań ostatecznych.

spot_img
0FaniLubię
0ObserwującyObserwuj
0ObserwującyObserwuj
- Advertisement -spot_img