Śmierć to dopiero początek – „Jeszcze nie teraz” – recenzja książki

UDOSTĘPNIJ

Gdy pętla zaciska się na szyi, pukanie do drzwi nie kojarzy się z ratunkiem, lecz z początkiem koszmaru. Artur Żurek w niezwykle precyzyjnie skonstruowanym thrillerze psychologicznym „Jeszcze nie teraz” rezygnuje z klasycznego, taśmowego schematu zbrodni na rzecz nieoczywistego terroru psychologicznego. Otwierając cykl „Koło śmierci”, autor przenosi nas do Wrocławia – ale nie tego znanego z turystycznych pocztówek, lecz do dusznego labiryntu, w którym ludzki umysł okazuje się najgroźniejszą pułapką. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwo Dolnośląskie.

Ocalony przez morderstwo

Konstrukcja tej opowieści od początku uderza precyzją. Poznajemy Romana Zawadę – wrocławskiego psychologa, który o ludzkich mechanizmach obronnych wie teoretycznie wszystko. W praktyce jednak znajduje się we własnym mieszkaniu, gotowy odebrać sobie życie. Plan samobójstwa jest dopięty na ostatni guzik. I w tym kluczowym, granicznym ułamku sekundy rozlega się pukanie do drzwi. Niespodziewane uruchamia się lawina nieoczywistych zdarzeń…

Zamiast tragicznego, choć upragnionego końca, Zawada zostaje rzucony w środek kryminalnej intrygi. W sypialni leżą zwłoki jego żony, a on sam z niedoszłego samobójcy staje się głównym podejrzanym. Zaszczuty i oszołomiony, decyduje się na ucieczkę we wrocławską noc.

W tym miejscu autor sprawnie zmienia dynamikę opowieści. Zamyka bohatera w ciasnej, dusznej kryjówce, gdzie izolacja zaczyna powoli trawić resztki jego zdrowego rozsądku. Zaczyna się prawdziwa gra o najwyższą stawkę – wolności i prawdy. Doskonałe studium rodzącej się paraoi. Pisarz precyzyjnie dawkuje nam kolejne kłamstwa oraz sekrety z przeszłości małżeństwa Zawadów. Przez to jako czytelnicy szybko tracimy punkt oparcia – w tej grze nie można ufać nikomu, a już najmniej samemu narratorowi, który jako psycholog doskonale manipuluje nie tylko otoczeniem, ale i własnymi wspomnieniami.

Instynkt przetrwania, czyli zwierzęca aura

Gdy oficjalne policyjne procedury na ulicach Wrocławia zaczynają buksować w miejscu, do gry wchodzi były gliniarz – Bronis. To moment, w którym powieść zyskuje nowy, silny punkt ciężkości. Bronis wnosi do historii chropowatą empatię oraz instynkt śledczy. Nie jest postacią kryształową, niesie ze sobą bagaż życiowych porażek, ale ma coś, czego brakuje bezdusznemu systemowi – czas i determinację.

Zamiast kropki… znak zapytania

„Jeszcze nie teraz” to rewelacyjnie opracowana powieść gatunkowa spod znaku zbrodni. Artur Żurek napisał thriller psychologiczny, który bezlitośnie obnaża mechanizmy manipulacji i pokazuje, jak łatwo z roli życiowego przewodnika przejść na pozycję bezbronnej ofiary. Wrocław w jego obiektywie traci swój codzienny urok – staje się neonową matnią, emocjonalnym więzieniem, które kusi i zniewala. Finał zostawia czytelnika z dużym apetytem na więcej. Zdecydowanie warto dać się wciągnąć.

spot_img
0FaniLubię
0ObserwującyObserwuj
0ObserwującyObserwuj
- Advertisement -spot_img