W literaturze kryminalnej ostatnich lat coraz częściej obserwujemy przejście od detektywistycznego racjonalizmu w duchu Sherlocka Holmesa, przez mroczny nordic noir, aż po współczesne thrillery medyczne i prawnicze. Henrik Fexeus w powieści „Zwierzę ofiarne” proponuje jednak jeszcze inne rozwiązanie – kryminał kognitywny. Nie jest to nurt, w którym głównym polem walki nie jest miejski labirynt czy archiwum akt, lecz neurologiczna i psychologiczna struktura ludzkiego życia. Zainteresowani? Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Czarna Owca.

Poza skandynawski paradygmat – Fexeus jako twórczy manipulator
Wydaje się, że unikalność stylu Fexeusa wynika bezpośrednio z jego pozaliterackiego rodowodu. Jako mentalista i ekspert od komunikacji nieuświadomionej, autor nie tyle opisuje zachowania bohaterów, co projektuje, a następnie analizuje je w bardzo nieoczywisty sposób… W „Zwierzęciu ofiarnym” czytelnik nie jest jedynie obserwatorem – bo w pewnym sensie staje się obiektem eksperymentu. Fexeus wykorzystuje techniki znane z psychologii behawioralnej, aby budować suspens poprzez powolne podważanie zaufania czytelnika do własnych zmysłów i osądów.
Pretekstem e-mail, czyli demon przeszłości
Punktem wyjścia dla narracji Fexeusa jest pozornie banalny incydent cyfrowy – otrzymanie wiadomości od anonimowego nadawcy. Jednak w świecie kreowanym przez szwedzkiego mistrza psychologii, e-mail ten staje się katalizatorem brutalnego przerwania egzystencjalnego status quo. Nieznajoma twierdzi, że dysponuje kluczem do przeszłości Davida Rittera, co w jego przypadku uderza w najczulszy punkt – absolutną amnezję obejmującą pierwsze dwanaście lat życia. Fexeus zarysowuje tu klasyczny, lecz podany w nowoczesnej formie motyw „brakującego ogniwa” w tożsamości bohatera.
Mechanizm pułapki i pusta plama pamięci
Autor po mistrzowsku operuje kontrastem między pragnieniem stabilizacji – reprezentowanym przez relację Davida z prawniczką Florence – a niszczącą siłą ciekawości. Decyzja o odpowiedzi na wiadomość nie jest tu jedynie ruchem fabularnym, ale manifestacją determinacji człowieka, który od lat funkcjonuje w… emocjonalnej próżni. Fexeus nie pozwala jednak swojemu bohaterowi na proste śledztwo. Poprzez gwałtowne zniknięcie informatorki i obsadzenie Davida w roli głównego podejrzanego, pisarz przekształca osobistą traumę w dynamiczny thriller o wysokiej stawce.
W tym kontekście „Zwierzę ofiarne” wpisuje się w szerszy kontekst literatury odzwierciedlającej psychologiczne lęki. Autor zdaje się sugerować, że we współczesnym świecie największym zagrożeniem nie jest fizyczna przemoc, lecz utrata autonomii nad własnym procesem decyzyjnym.

Fexeus dokonuje w powieści ryzykownego, ale udanego mariażu motywów gatunkowych z nowoczesną nauką. To literatura wyważona, unikająca taniego epatowania brutalnością na rzecz znacznie bardziej dotkliwego terroru psychicznego. Fexeus udowadnia, że najlepiej znamy te mechanizmy, które sami potrafimy uruchomić – a jako mistrz iluzji, potrafi uruchomić w czytelniku lęk przed tym, co w nas najbardziej pierwotne i podatne na manipulacje…
„Zwierzę ofiarne” to propozycja dla czytelnika świadomego, ceniącego w literaturze kryminalnej intelektualną rzetelność i odwagę w eksplorowaniu najciemniejszych zakamarków ludzkiego behawioryzmu.



