Człowiek kontra system – recenzja książki „Reguły zdrady”

UDOSTĘPNIJ

Wydaje się, że w literaturze szpiegowskiej najgroźniejszy nie jest otwarty konflikt, lecz informacja, która dociera do celu w całkowitej dyskrecji…Jakub Ritter i Piotr Sieńko w swojej powieści „Reguły zdrady” udowadniają, że są znawcami literackiej formy i emocjonalnego napięcia, którzy nie budują domków z kart, lecz potężne, geopolityczne fortece. Książka wydana nakładem Czarnej Owcy to przejmująca literatura gatunkowa, która przypomina raport z linii frontu wojny, której istnienia większość z nas wolałaby nie przyjmować do wiadomości.

Duchy Smoleńska i szachownica lojalności

Punkt wyjścia tej historii posiada w sobie coś z najlepszych tradycji gatunku, gdzie jedna, pozornie przypadkowa sytuacja… potrafi zburzyć mozolnie budowany mur kłamstw. Pojawienie się Tadeusza Hupały – dezertera i zdrajcy, który od lat funkcjonował w rosyjskim niebycie – w relacji telewizyjnej z lotniska w Smoleńsku, to zapalnik, który wysadza w powietrze spokój warszawskich gabinetów. Ritter i Sieńko po mistrzowsku kreślą wizję świata, w którym zaufanie jest towarem luksusowym, a cena za odpowiedź na pytanie „komu możesz wierzyć?” bywa liczona w litrach krwi i straconych złudzeniach. Zaintrygowani?

Cóż, trzeba przyznać, że autorzy nie bawią się w taryfę ulgową dla czytelników. Polska ekipa wywiadu wojskowego, z pułkownikiem Moske i „Zastępcą” na czele, zostaje wciągnięta w diabelski taniec z rosyjskimi potęgami: GRU i FSB. I nie jest to bynajmniej elegancka partia szachów – postacie takie jak generał Sergun czy śledczy Gleb Pożarski nie cofają się przed niczym, aby osiągnąć swój cel. Każdy sukces naszych służb posiada tutaj posmak kurzu i krwi, wyczuwalne jest również zmęczenie, a autorzy z niemal perwersyjną satysfakcją pokazują, że profesjonalizm to tylko połowa sukcesu – reszta to czysty przypadek i umiejętność minimalizowania strat, gdy wszystko zaczyna się sypać.

Kobiety na froncie i technologiczne szachy

Wydaje się, że to, co wyróżnia „Reguły zdrady”, to przesunięcie akcentów. Choć kapitan Klinger powraca (po raz pierwszy pojawił się w książce „Wariant zerowy”, to właśnie kobiety – Klara Klinger, Ewa Krukowska czy Ida Larssen – biorą na siebie ciężar najtrudniejszych operacji. To one operują w samym sercu Moskwy, planując misje niemożliwe, podczas gdy w tle czai się Hafsa, była snajperka Specnazu z własnym, krwawym rachunkiem do wyrównania. Ritter i Sieńko z dużą klasą oddają stery w ręce bohaterek, które nie potrzebują patosu, by wykazać się nadludzką determinacją.

Narracja tnie jak brzytwa, meblując wyobraźnię czytelnika określonymi wyobrażeniami geopolitycznymi z XXI wieku. Istotne są kulturowe pejzaże. Od Smoleńska, przez Baku i Teheran, aż po zimne wody Głębi Bornholmskiej, śledzimy wyścig zbrojeń, w którym bomby logiczne i spyware są równie realne co pistolet przyłożony do skroni… Trzeba przyznać, że autorzy z drobiazgowością godną analityków wywiadu odsłaniają kulisy pracy operacyjnej – tej żmudnej, trwającej latami, która rzadko kończy się orderami, a częściej zszarpanymi nerwami.

Gra o wszystko w cieniu historii

„Reguły zdrady” to thriller, który nie rozgrywa się w próżni. Autorzy doskonale rozumieją, że Polska – zawieszona między postradziecką przeszłością a zachodnimi strukturami NATO – jest strategicznym poligonem dla obcych wywiadów. To powieść nasycona detalami, znać doskonałe przygotowanie i research, słowem – czytelnicy otrzymują fascynującą wizję świata, w której fikcja literacka miesza się z przerażająco prawdopodobnymi scenariuszami destabilizacji Europy.

Dostajemy do ręki prozę pozbawioną zbędnych ozdobników, za to nasyconą autentycznością. „Reguły zdrady”, czyli opowieść o ludziach z krwi i kości, którzy w świecie totalnej inwigilacji próbują zachować resztki przyzwoitości. Jeśli szukacie lektury, która sprawi, że z niepokojem spojrzycie na mapę i z jeszcze większym na własny telefon – Ritter i Sieńko dostarczyli wam właśnie idealny powód do bezsennej nocy. W tej grze nawet zdrajca nie jest bezpieczny, a cena za poznanie prawdy zawsze okazuje się wyższa, niż ktokolwiek zakładał na starcie.

spot_img
0FaniLubię
0ObserwującyObserwuj
0ObserwującyObserwuj
- Advertisement -spot_img