Współczesna polska literatura kryminalna przeżywa swój złoty wiek, a Wojciech Chmielarz jest jednym z jej najważniejszych architektów. Nic więc dziwnego, że świat gier planszowych upomniał się o jedną z jego pierwszych książek. Gra „Podpalacz”, wydana nakładem Wydawnictwa Muduko, stanowi fascynujący przykład tego, jak przenieść ciężar literackiego kryminału na mechanikę planszową, nie tracąc przy tym napięcia towarzyszącego lekturze. Projektant, Eryk Nowak stanął przed niełatwym zadaniem odwzorowania Warszawy, którą znamy z przygód komisarza Jakuba Mortki, i zrobił to, stawiając na absolutną immersję w rozgrywce.

„Podpalacz” to gra dwuosobowa na podstawie książki Wojciecha Chmielarza. Grając w nią wcielacie się w rolę Podpalacza lub Komisarza Mortki. Wybierajcie najlepsze karty akcji, przewidujcie ruchy przeciwnika oraz spróbujcie go przechytrzyć, aby wygrać ten asymetryczny pojedynek.
Opowieść o zbrodni w formacie gry planszowej
W tym intelektualnym starciu jeden z graczy wciela się w postać tytułowego Podpalacza, poruszającego się w cieniu, którego jedynym celem jest sianie chaosu i doprowadzenie do eskalacji paniki w stolicy. Drugi gracz przejmuje rolę komisarza Mortki, który dysponując ograniczonymi zasobami policji, musi wytropić przestępcę, zanim miasto zapłonie na dobre. Mechanika opiera się na klasycznym systemie ukrytego ruchu, gdzie Podpalacz notuje swoje faktyczne położenie w tajnym arkuszu, a na głównej planszy jedynie manifestuje skutki swoich działań poprzez kolejne pożary. Komisarz musi więc dedukować, analizować czas przejazdu między dzielnicami i zastawiać pułapki, starając się przewidzieć kolejny ruch przeciwnika.

Mechanizmy napędzające pożar i śledztwo
To czysta, psychologiczna gra w kotka i myszkę, w której każda decyzja o postawieniu barykady czy wysłaniu radiowozu ma kluczowe znaczenie dla losów Warszawy. Wizualna strona gry doskonale koresponduje z brutalnym i surowym stylem prozy Chmielarza. Plansza przedstawiająca mapę miasta nie jest jedynie tłem dla żetonów, ale planszą operacyjną, na której czuć narastającą presję czasu. W niewielkim, eleganckim pudełku z magnetycznym zamknięciem zawarto mechanizm, który pozwala na rozegranie pełnej emocji partii w zaledwie trzydzieści minut. Jest to niezwykle istotne, ponieważ intensywność dedukcji sprawia, że po zakończonej grze uczestnicy zazwyczaj natychmiast chcą zamienić się rolami. Co ważne, gra rozwija zdolność dedukcji, uczy strategicznego myślenia i uważności.

Ostateczny werdykt w świetle płomieni
„Podpalacz” udowadnia, że polska gra planszowa może być produktem kompletnym, łączącym lokalny kontekst literacki z nowoczesnym podejściem do designu. Nie jest to tytuł oparty wyłącznie na rzutach kośćmi czy szczęściu, lecz brutalna weryfikacja zdolności logicznego myślenia i odporności na stres. Dla fanów serii z komisarzem Mortką jest to bezpośrednie przedłużenie literackiego doświadczenia, pozwalające osobiście wejść w struktury dochodzenia. Z kolei dla miłośników gier detektywistycznych to jedna z najbardziej skondensowanych i satysfakcjonujących propozycji na rynku, gdzie każdy spalony żeton i każdy zamknięty kordon policji przybliża nas do nieoczywistego finału.



