Śladami zakazanej historii – sekret popularności Dana Browna, twórcy „Tajemnicy tajemnic”

UDOSTĘPNIJ

Dan Brown włada milionami dusz na całym świecie. Takie twierdzenie nie powinno dziwić – mowa jest przecież o autorze, którego książki niemal natychmiastowo stają się bestsellerami często rodząc przy tym także niemało kontrowersji. Bo z różnymi hipotezami twórcy „Kodu Leonarda da Vinci” można się zgadzać, można też w nie wątpić czy po prostu krytykować, jednak Brownowi nie sposób jest odmówić ani błyskotliwości, ani pomysłów, jak i nadzwyczajnego talentu do opowiadania. Choćby o tym, że święty Graal istniał naprawdę, a masoneria pociąga za sznurki globalnej polityki. Z okazji premiery najnowszej książki bestsellerowego twórcy postanowiliśmy zastanowić się nad sekretami popularności amerykańskiego pisarza. „Tajemnica tajemnic” – nowa powieść Dana Browna na polskim rynku pojawi się już 9 września za sprawą Wydawnictwo Sonia Draga!

Dziecięca ciekawość, czyli podstawa opowieści

Źródeł odpowiedzi wiążących się z popularnością twórcy „Aniołów i demonów” należałoby upatrywać – jak to często zresztą bywa – w dzieciństwie i wychowaniu, któremu poddawany był Dan Brown. Ten amerykański pisarz urodzony w 1964 roku w miejscowości Exeter w stanie New Hampshire wywodzi się bowiem ze szczególnej rodziny. Domu, w którym pieczołowicie kultywowano zarówno wartości intelektualne, jak i duchowe, co pod pewnymi względami widać jest w dziełach wspomnianego autora. Przemożny wpływ na umysłowy rozwój oraz zainteresowania Dana mieli bowiem jego rodzice – ojciec, nauczyciel matematyki, twórca szkolnych podręczników oraz matka, która zajmowała się dawaniem lekcji śpiewu muzyki sakralnej.

Brown wspomina, że w jego rodzinnym domu zachęcano do tego, aby zadawać różne, czasami bardzo nieoczywiste pytania, a to dlatego, żeby zaspokoić dziecięcą ciekawość. Naturalną chęć zdobywania wiedzy. I to zarówno, gdy rozwiązywano rebusy i łamigłówki, przybliżano historyczne czy geograficzne informacje ze świata, ale także, na przykład, gdy rozmawiano w kontekstach kulturowo-religijnych… choćby na temat boskiego rodowodu Jezusa Chrystusa. Takie dyskusje musiały ukształtować wrażliwość i zainteresowania przyszłego literata. W swoich thrillerach historycznych często serwuje on również swoim bohaterom rozliczne zagadki, nietypowe szarady, co, jak się okazuje, również wiąże się z doświadczeniami wyniesionymi z lat dziecięcych.

Podczas świąt Bożego Narodzenia rodzice Dana rysowali mu bowiem specjalne mapy i plany, dzięki którym młodzian miał dotrzeć do poukrywanych w domu prezentów. To właśnie ten element przyczynił się do pasji tworzenia kryptogramów w powieściach sensacyjnych, do czego wprost przyznaje się słynny Amerykanin. W misternie skonstruowane rozgrywki chętnie wchodzą z nim czytelnicy. Najlepiej niech zaświadczą o tym liczby – według ostrożnych rachunków nakłady wszystkich obecnie dostępnych powieści Browna przekraczają ponad 200 milionów sprzedanych egzemplarzy na całym świecie. A przecież przed nami jest „Tajemnica tajemnic”, czyli najnowsza książka rzeczonego twórcy. Zastanówmy się, w jaki sposób zdobywa się tak wielkie, a w dodatku niesłabnące, dodajmy, zainteresowanie.

Genialne mistyfikacje – zakazane historie

Dan Brown powiedział kiedyś, że stara się pisać książki takie, jakie sam chciałby czytać. Ta skądinąd piękna, może nieco kokieteryjna deklaracja wiąże się z umiejętnym podsycaniem ciekawości, ową dziecięcą fascynacją odnoszącą się do tego, co nieznane – bo właśnie ten punkt stanowi o jednej z najważniejszych cech twórczości Amerykanina. Ale nie jest to ani jedyny, ani też nie najważniejszy element jego pisarstwa. Dan Brown potrafi bowiem w zadziwiający sposób łączyć ze sobą ogień i wodę, rozum i serce, encyklopedyczną wiedzę oraz wartości duchowe. Choć wartość poznawcza dzieł Browna bywa przedmiotem sporów i kontrowersji, to prawda, o czym będzie zresztą jeszcze mowa.

Bestsellerowy twórca czyni to natomiast między innymi po to, żeby przy wykorzystaniu formuły literatury rozrywkowej – rasowych thrillerów spowinowaconych z historiami sensacyjnymi i kryminałem – zadawać nieoczywiste pytania. Choćby na temat ziemskiej linii potomków Boga, a więc dziecka, które mogłyby zostać narodzone z rzekomego związku Jezusa Chrystusa oraz Marii Magdaleny. Taką wizję zaprezentowano na łamach książki, od której zaczął się prawdziwy fenomen na historie spisywane przez Dana Browna.

Piekielne odkrycie boskiej rodu

„Kod Leonarda da Vinci”, bo o tym tytule jest wszakże mowa, to czwarta książka w dorobku Amerykanina wydana oryginalnie w 2003 roku. To właśnie ona okazała się być prawdziwym przełomem – dość powiedzieć, że w czasie premierowego tygodnia powieść wspięła się na sam szczyt listy bestsellerów „New York Timesa”, zostając przetłumaczoną na kilkadziesiąt światowych języków i rozchodząc się w nakładzie przekraczającym ponad 80 milionów sprzedanych egzemplarzy. Czytelnicy pokochali świat nieoczywistych tajemnic, który rozpoczyna się na szlaku zakazanej historii. I to całkiem dosłownie.

Punktem wyjściowym opowieści jest bowiem kontrowersyjna teza, którą Brown wyciągnął i rozbudował z tekstu „Święty Graal i Święta Krew” Henry’ego Lincolna, Michaela Baigenta oraz Richarda Leigha. Wzmiankowane trio autorów stwierdziło, że niedługo po ukrzyżowaniu Chrystusa, Maria Magdalena miała uciec na południe Francji, gdzie urodziła syna Mesjasza. Dziecko, będące de facto Świętym Graalem, zapoczątkowało następnie ród Merowingów, a więc słynną rodzinę królewską. Na marginesie jako ciekawostkę warto dodać, że Brown został posądzony przez wspomnianą trójkę o plagiat, jednak Amerykanin wygrał sprawę na swoją korzyść, dzięki czemu ugruntował tylko swoją pozycję na panteonie literatury popularnej.

Punktem wyjścia „Kodu Leonarda da Vinci” jest morderstwo popełnione w paryskim Luwrze. Ofiarą stał się jeden z kustoszy, którego ciało ułożone zostało w pozycji podobnej do rysunku witruwiańskiego, na którym da Vinci zobrazował idealne proporcje ludzkiego ciała. Śledztwo, którego podjął się Robert Langdon, znawca symboliki religijnej, prowadzi do odkrycia zadziwiającej prawdy na temat fundamentów europejskiej kultury – istnienia świętego Graala.

Zakazane historie – szpiegowskie intrygi

Nie powinno specjalnie dziwić, że „Kod Leonarda da Vinci” zrodził szereg kontrowersji. Przedstawiciele Kościoła Katolickiego jednoznacznie oprotestowali bluźnierczą w ich ocenie książkę podważającą nie tylko dogmaty wiary, ale w negatywnym świetle przedstawiającą również hierarchów. Dla Browna była to natomiast darmowa reklama i przepustka do światowej kariery, którą planował prawdopodobnie już od 1993 roku, gdyż to wtedy właśnie przeczytał powieść Sidneya Sheldona pod tytułem „Konspiracja sądnego dnia”, stwierdzając, że chce zasmakować w pisaniu przejmujących thrillerów.

Zamierzenie zrealizował już pięć lat później, gdy na rynku pojawiła się jego debiutancka książka „Cyfrowa twierdza”. Jest to nie tak znana, a zasługująca na uwagę historia, którą można byłoby powiązać z podgatunkiem techno-thrillera – osobliwy mariaż powieści szpiegowskiej z elementami rozwoju wiedzy naukowej. Brown przedstawił w niej postać Susan Fletcher, szefowej Wydziału Kryptologii, która musi rozwiązać szyfr przygotowany przez genialnego hakera chcącego zniszczyć jedną z najpotężniejszych instytucji wywiadowczych na świecie – Agencją Bezpieczeństwa Narodowego. Trzymająca w napięciu i niepozbawiona zwrotów akcji opowieść, dzięki której zaczął klarować się rozpoznawalny styl Amerykanina.

Prawdy wiary, wyznanie zbrodni

Prawdziwe odkrycie twórczości Dana Browna nastąpiła na początku XXI wieku. W 2000 roku ukazały się natomiast „Anioły i demony”, a więc pierwsza odsłona przygód profesora Roberta Langdona, profesora historii sztuki, który zostaje sprowadzony do ośrodka CERN w Genewie po to, aby odczytać enigmatyczną grafikę wypaloną na ciele zamordowanego fizyka. Rysunek prowadzi na ślad Illuminatów, tajnego stowarzyszenia wiążącego się z wolnomularstwem, jawnie skonfrontowanego wobec Kościoła Katolickiego. Na swój cel terroryści obrali sobie Watykan, w którego podziemiach – oprócz kulturowych skarbów, bezcennych manuskryptów – miałaby rzekomo znajdować się niemożliwa do rozbrojenia bomba z antymaterią skradzioną z CERN-u.

Właśnie w tej książce Brown ujawnił tematy, którymi będzie, i zresztą w dalszym ciągu jest, żywo zainteresowany. A ujęte są one na styku nauki i paranauki, historii sztuki oraz teologii czy przede wszystkim spiskowych teorii dziejów. To sugestywnie rozpisane opowieści sensacyjne z dreszczykiem charakterystycznym dla thrillerów, których akcja umiejscowiona jest najczęściej w słynnych europejskich metropoliach. Turystyczne szlaki Roberta Langdona stanowią zresztą o atrakcjach niektórych miast – choćby Watykanu, Rzymu czy Paryża.

W oczekiwaniu na odkrycie tajemnicy

Tajemnica goni tajemnice, a Dan Brown podsuwa nam coraz bardziej wymyślne, nieprawdopodobnie sugestywne historie. Najnowsza książka opatrzona tytułem „Tajemnica tajemnic” po raz kolejny, a i zapewne nie ostatni, wiązać się będzie z losami Roberta Langdona, specjalisty od symboliki oraz ikonografii. Najsłynniejszy autor thrillerów, powraca z niesamowitą powieścią – emocjonującą, pełną zwrotów akcji i prowokującą do myślenia.

Robert Langdon, szanowany profesor symboliki, udaje się do Pragi, aby wziąć udział w przełomowym wykładzie swojej partnerki, Katherine Solomon, wybitnej noetyczki. Naukowczyni zamierza opublikować kontrowersyjną książkę poświęconą zaskakującym odkryciom na temat natury ludzkiej świadomości, które mogą wstrząsnąć fundamentami wielowiekowych przekonań.

Brutalne morderstwo sprawia, że podróż mocno się komplikuje, a Katherine nagle znika wraz z rękopisem. Langdon znajduje się na celowniku potężnej organizacji i jest ścigany przez przerażającego napastnika powiązanego z najstarszą praską mitologią. Gdy akcja przenosi się do Londynu i Nowego Jorku, bohater rozpaczliwie poszukuje Katherine… i odpowiedzi. W porywającym wyścigu przez dwa światy – futurystycznej nauki i mistycznej tradycji – odkrywa szokującą prawdę o tajnym projekcie, który na zawsze zmieni nasze postrzeganie ludzkiego umysłu.

Kod Dana Browna – mistrz historycznych thrillerów

Masońskie intrygi, spiskowe teorie dziejów, żywe legendy, zakazane i nieodkryte dziedzictwo europejskiej cywilizacji… Dan Brown potrafi tworzyć zadziwiające wizje, które nawet jeśli często nie mają pokrycia z historycznymi faktami, to i tak doskonale sprawdzają się jako punkt wyjściowy do pasjonujących opowieści. Amerykański twórca potrafi też stawiać całkiem fascynujące pytania, które odnoszą się na przykład zarówno do religii, jak i nauki, co miało miejsce w „Kodzie Leonarda da Vinci”, a także człowieka oraz potęgi jego umysłu, co ujęto między innymi w „Zaginionym symbolu”. W jednym z wywiadów przyznał on, że praca ze źródłami w archiwach zajmuje mu około dwunastu miesięcy, natomiast drugie tyle przeznacza na spisywanie materiału i tworzenie samej opowieści. Czy zatem to właśnie skrupulatność świadczy o kodzie na popularność?

Wydaje się niekoniecznie, wszak Brown nie rości sobie prawa do tego, aby opisywać prawdę, lecz, jak wyznał kiedyś, literaturę rozrywkową – thrillery z sugestywnym tłem faktograficznym. W książkach twórcy „Kodu Leonarda da Vinci” liczy się coś jeszcze. Nieprawdopodobny wręcz talent do kreślenia opisów europejskich stolic, dzięki którym sensacyjna intryga jest równie ważna, co… skupienie się na detalach związanych choćby z perłami włoskiego renesansu – Florencji czy Rzymu. Brown potrafi także po prostu opowiadać, a przecież między innymi w tym należy upatrywać wartość literatury jako takiej.

Dan Brown wykorzystując sprawdzone schematy fabularne, bestsellerowy twórca daje swym czytelnikom sposobność do tego, aby mimo wszystko poczuć się nieustannie zaskakiwanym. Bo w historiach, które dzieją się z udziałem Roberta Langdona nie brakuje elementów, które działają na wyobraźnię. Kulturowe symbole, legendy, spiski i intrygi… Z dziecięcą ciekawością poznaje się opowieści, gdzie prawda sugestywnie miesza się z fikcją. „Tajemnica tajemnic” – najnowsza powieść Dana Browna na polskim rynku pojawiła się za sprawą Wydawnictwo Sonia Draga!  

spot_img
0FaniLubię
0ObserwującyObserwuj
0ObserwującyObserwuj
- Advertisement -spot_img